Auto w Łodzi / 2017
Serwis o łodzkim rynku motoryzacyjnym

Wandalizm – o wandalizmie słów kilka

O wandalizmie pisze się sporo zwykle w formie oburzenia z faktu jego obecności lecz nie podejmuje się prób wskazania przyczyn jego powszechności. Warto zadać sobie trud by chociaż spróbować zrozumieć źródło tego typu następstw.


5051 wandalizm Wandalizm   o wandalizmie słów kilka

Skala wandalizmu wcale nie będzie się kurczyć, a na próbę wystawione zostaną nasze bezbronne samochody (Fot.: Brux/5051.us)

 

Kiedyś pewien lekarz powiedział mi, że zdrowego narządu wewnętrznego się nie czuje, dają one o sobie znać wówczas kiedy wykazują stan chorobowy. Dobrym przykładem jest ból zęba, czujemy wyraźną obecność zębów dopiero kiedy nas bolą. Podobnie jest ze stanem umysłu człowieka, jego inwazyjność ujawnia się w momencie stanu chorobowego, przy czym nie mamy tutaj styczności z wirusem lecz stanem emocjonalnym zmieniającym sposób myślenia i postępowania. Znawcy tematu badający stany psychiki człowieka są zgodni, ze każdy z nas jest skłonny do zabójstwa, jest to kwestia tylko okoliczności jakie do tego prowadzą. Czyli bez względu na sposób wychowania oraz świadomość potępienia takiego zachowania wszyscy mamy w sobie ukryty żywioł niszczenia.

 

Ciekawą sprawą jest to, że czyny wandalizmu mają swoją gradację i kiedy skupimy się nie na samym czynie lecz źródle przyczynowym, rzuci nam to światło na powody dlaczego ludzie postępują w taki sposób.

 

 

reklama belka Wandalizm   o wandalizmie słów kilka

 

Przede wszystkim jest to forma odwetu. Już Starożytni (filozofowie, ojcowie nauk) zauważyli, że równowaga jest czymś świętym, jej zachwianie za wszelką cenę dąży do zrównoważenia.
Ciekawe, że nawet małe dzieci nie skalane edukacją brutalności mają to w podświadomości. Jeśli jeden mały „brzdąc” szturcha drugiego ten drugi po pewnym czasie odpowie tym samym, choć temu drugiemu nikt nie podpowiada jak ma się zachować/bronić. Dlatego jeśli ktoś zniszczył przystanek autobusowy czy nawet pojazd komunikacji miejskiej, to nie dlatego że ma takie hobby lecz, że wcześniej prawdopodobnie był potraktowany przez kontrolerów biletów lub samego kierowcę pojazdu komunikacyjnego w sposób, który można uznać za niegodny.

 

Wandalizm, jest wywołany agresją woli odwetu i nie dzieje się tu nic bez przyczyny. Pamiętacie – zdrowego narządu się nie czuje. Złe emocje u człowieka dają o sobie znać kiedy zostaną zainfekowane nienawiścią a ta infekcja powstaje kiedy taką osobę upokorzymy. Tu pojawi się kolejna ciekawostka dotycząca oceny przez społeczeństwo szkodliwości wandalizmu. Jeśli akt wandalizmu dokonany został ma mieniu osób zamożnych, przez wielu szkodliwość tego aktu zostanie uznana za należną.

 

Podobnie dzieje się z mieniem publicznym, każdy kto został źle potraktowany przez urzędników (Państwo), usprawiedliwia swoją agresję wobec wyposażenia publicznego. Niektórzy dobrze pamiętają co się działo kiedy wszystko należało do władz (było państwowe). Jeśli nie można było mieć nic własnego łącznie z życiem osobistym, niszczyło się to co do nas nie należało. I tu dochodzimy do najbardziej przerażającej formy wandalizmu jaki dotyczy bezpośrednio mienia przeciętnych obywateli (plebsu), którzy swój trud pracy zamieniają na przedmioty marzeń, a te są niszczone przez innych.

 

Odwet w tym przypadku to desperacka zawiść wywołana niemocą zrównania swojego statusu społecznego z wyobrażeniem o bardziej szczęśliwej egzystencji. Jeśli system organizacji państwa uwzględnia rozwarstwianie społeczne gdzie najniższe jego grupy ubożeją pozbawione perspektyw, to nic nie będzie w stanie powstrzymać narastającej fali agresji osób, które uświadomią sobie, że ich los wcale nie jest kwestią ich wyboru.

 

Dlatego śmiem prognozować, że skala wandalizmu wcale nie będzie się kurczyć, a na próbę wystawione zostaną nasze bezbronne samochody. Warto o tym pamiętać przy planowaniu auto-zakupów.

 

Chciałem jeszcze podzielić się swoim doświadczeniem nawiązującym do interwencji policji, kiedy to byłem świadkiem przypuszczalnego niszczenia przez wandali placu zabaw dla dzieci, zresztą na blokowisku zamieszkałym przez setki mieszkańców w tym przez prawników, adwokatów. Nie wiem dlaczego nikomu to nie przeszkadzało, tylko ja jak zwykle głupi zadzwoniłem na policję (w poczuciu czujnego, naiwnego obowiązku), gdzie facet „w słuchawce” odpytywał mnie z tego co robią ci chuligani? Szkoda, że nie kazał oddać im słuchawki by zdali relacje nad czym teraz się znęcają. W ostateczności zgłoszenie zostało przyjęte, ale radiowóz widziałem w okolicy dopiero na następny tydzień i prawdopodobnie jego obecność była czysto przypadkowa. Teraz będąc świadkiem przemocy fizycznej będę się zastanawiał czy mam ochotę opowiadać w zgłoszeniu o rzeźnickich rytuałach. Tak usypiana jest czujność społeczna nazywana znieczulicą (unikaniem problemów).

 

W znanym państwie federalnym gdzie występuje przyzwolenie na powszechne posiadanie broni jako kluczowego elementu obronności kraju (przed inwazją obcych mocarstw) ujętego na sposób wolności obywatelskiej, użycie jej w przypadku wandalizmu ze skutkiem śmiertelnym, działa bardziej przekonująco niż nie jeden barczysty policjant. Tam przez ten respekt (do cudzego mienia) możesz postawić dom bez fosy z ogrodzeń i alarmów. Tyle, że taka forma bezpośredniej obrony ma przykre konsekwencje w innych aspektach obyczajowości i od lat jest elementem gorących dyskusji. (Brux)

2014.04.22 | 1692 ID


                





  • A A A