Auto w Łodzi / 2017
Serwis o łodzkim rynku motoryzacyjnym

Jak szukałem OC w rozsądnej cenie?

Do czego służy OC wszyscy dobrze wiemy, to ubezpieczenie obowiązkowe, wymagane ustawą i jest to rozsądne rozporządzenie, zwłaszcza że kwota ustawowa składki nie jest wysoka, bo jak gdzieś wyczytałem, to nie spełnia 250 PLN(?) na rok. Pozostałe koszty to jakieś należności operacyjne dla pośrednika lub firmy ubezpieczeniowej oraz koszty dodatków wpływających na atrakcyjność oferty.

 

By nie dać się zmanipulować przez ubezpieczycieli warto poświęcić trochę czasu na rekonesans ofert. Czy warto płacić za opcje dodatkowe w ubezpieczeniu? W jednej z większych firm miałem wykupione w pakiecie OC holowanie, lecz podczas awarii samochodu wymagającej holowania, o godzinie 8:30 nikt w info-linii ubezpieczyciela nie odbierał telefonu, a stan naładowania baterii w moje komórce błyskawicznie „topniał” – zrezygnowałem wiec z upokarzającego czekania i zamówiłem lawetę z własnych środków.

 

Internetowa porównywarka składek.
W Internecie mnoży się od wszelkiego rodzaju prównywarek i kalkulatorów wyliczania składek. Spędziłem przy tych dziwadłach wiele godzin. Pomimo informacji, że można taką składkę wyliczyć w kilka minut, wypełnienie formularzy zwykle trwało około pół godziny. Wiele z kalkulatorów, pół godzinny wysiłek wypełniania formularza finalizowało błędem bazy danych – „Przepraszamy wystąpił błąd – spróbuj ponownie”.

 

Najdroższy Liberty Direct – 3500 PLN!
Pomimo wyliczania w internetowych kalkulatorach składki na podstawie tych samych danych, każda z porównywarek podawała inną wysokość OC dla poszczególnych towarzystw. Postanowiłem więc wyliczać składkę przez dedykowane formularze znajdujące się bezpośrednio na internetowych stronach ubezpieczycieli. Wartości składek nie pokrywały się z wartościami podawanymi przez multi-kalkulatory. Zupełnie zaskoczył mnie ubezpieczyciel Liberty Direct, który wyliczył mi roczną składkę w wysokości 3500 PLN. Zaoszczędziłem sobie trudu dociekania skąd taka kwota? Prawdopodobnie to błąd systemu, ale kto wie, może faktycznie każą tyle płacić?

 

reklama belka Jak szukałem OC w rozsądnej cenie?

 

 

Kultura obsługi.
Zdezorientowany różnymi wartościami składek, postanowiłem rozesłać e-maile (50 wysyłek) do ubezpieczycieli i pośredników z danymi do wyliczenia składki. Większość odpowiedzi była jednozdaniowych typu – „Wylicz sobie na naszej stronie WWW” lub „Proszę zadzwonić”. Sensowna odpowiedź pisemna przyszła od czterech ubezpieczycieli z niezbyt korzystną ofertą. Trzy firmy oddzwoniły.

 

Rozmowa telefoniczna z doradcą.
Chociaż irytujące jest to, że trzeba tyle nagadać się podczas wyliczania składki, jeden z pośredników przedstawił mi składkę wstępną, która była najkorzystniejsza ze wszystkich jakie do tej pory udało mi się uzyskać w mojej kampanii poszukiwawczej. Lecz kiedy doszło do realizacji zamówienia – wartość składki nagle wzrosła prawie o dwieście złotych. Pośrednik przyznał, że nie mam zniżki 50% tylko 40% i na tej podstawie musi mi przyznać inną składkę.

 

Czeska Proama najkorzystniejsza.
Kolejny telefon był od ubezpieczyciela Proama, który stwierdził, ze moje zniżki w Proama wynoszą za bezszkodową jazdę aż 70%. Stąd oferta składki tego Ubezpieczyciela stała się bardzo konkurencyjna. Co ciekawe żadna porównywarka nie podawała tych wartości jakie zaproponował doradca przez telefon.

 

Ostrożnie z mBank.
Przyznaję się, że popełniłem kiedyś błąd i ubezpieczenie samochodu OC powierzyłem mBank’owi. Zagrożenie ujawniło się dopiero kiedy chciałem z tego ubezpieczenia zrezygnować. Mbank stosuje technikę automatycznego przedłużania polisy w oparciu środku znajdujące się na rachunku bankowym w mBank. By wypowiedzieć taką polisę w wielu towarzystwach ubezpieczeniowych wystarczy e-mail, ale nie w mBank – tu jest określona procedura, której jeśli nie spełnisz to składka zostanie pobrana o wysokości, której wcześniej bank cię nie informuje. Jedynym rozwiązaniem uniknięcia nerwowego targowania się z mBank jest wyzerowanie konta uniemożliwiając bankowi niekontrolowane pobieranie środków, oczywiście później bardzo trudnych do odzyskania, jak to w banku bywa.

 

Problemy z rezygnacją.
Nie tylko mBank robi trudności w rezygnacji z ubezpieczenia. Pisemna forma wypowiedzenia wniosku potwierdzona własnoręcznym podpisem, brzmi jak starszak w postaci wymierzenia kary za „wolę odejścia od organizacji”. Ponoć takie są wymogi prawne i tego trzyma się większość ubezpieczycieli – „a może ktoś o tym zapomni i wtedy wciśniemy mu siłą drugą polisę”. Logicznym jest, że to ubezpieczyciel powinien wystąpić z zapytaniem czy klient chce przedłużyć na kolejny rok polisę, której koszt składki wyniesie określoną kwotę. Dokonanie płatności w określonym terminie jest jednoznaczne z wyrażeniem na to zgody i potwierdzeniem zawarcia umowy ze strony klienta. Przecież ubezpieczenie nie będzie mieć mocy jeśli nie zostanie wykupione.

Nie podoba mi się to, że umowa ubezpieczenia zawarta na okres 12 miesięcy, która wygasa po roku, musi być pisemnie wypowiadana przez klienta. Nie widzicie tutaj absurdu i czynnika manipulacji wymierzonej w utrudnianie konsumentom podejmowanie decyzji zgodnie własna wolą i odczuciami?

A co na to UOKiK? Jak zwykle – nic. Ta instytucja jest obojętna wobec spraw sygnalizowanych przez jednostki. By poruszyć UOKiK do analizy problemu, musisz założyć stowarzyszenie poszkodowanych, a że poszkodowanym nikt się nie czuje (lub nie wie do kogo się z tym zwrócić), to lobbing ubezpieczycieli decyduje o kształcie ustaw i zasad korzystnych tylko dla siebie.

 


5051 oc Jak szukałem OC w rozsądnej cenie?

Za taki kwitek płacimy całkiem sporo więc może warto by wyglądał bardziej poważnie (Fot.: z motofakty.pl)

 

Potwierdzenie ubezpieczenia OC to nadal kpina.
Z całego zamieszania wokół składek OC najbardziej irytuje mnie dowód zawarcia polisy. Jest to dokument „okazujący” czyli do pokazania podczas kontroli, przy czym ten rodzaj dokumentu to zwykły odcinek kartki, który dodatkowo samemu trzeba sobie wydrukować (mBank). Bawiła mnie kiedyś sytuacja, kiedy terroryzujący mnie funkcjonariusz Łódzkiej Straży Miejskiej, wczytywał się w pognieciony kwit ze startym nadrukiem szukając tam daty zawarcia polisy.
Może właśnie o to chodzi, by tak to wyglądało, ale czy nie jest to kompromitujące dla towarzystwa ubezpieczeniowego i lekceważące dla klienta? Przecież dziś wydruk indywidualnych danych na kartach „identyfikacyjnych” z tworzywa sztucznego ISO-7810 jest powszechnie dostępny. Jeśli nie wiesz jak to wygląda, odwiedź Punkt Informacji w Selgros lub Makro, tam od ręki drukują takie karty. Dlaczego ubezpieczyciel w podobny sposób nie potrafi drukować odpornych na przypadkowe zniszczenie potwierdzeń polisy? Myślę, że z typowego lenistwa w walce o tak bardzo potrzebne „usability”.

 


5051 oc2 Jak szukałem OC w rozsądnej cenie?

Kupujesz polisę ale potwierdzenie jej posiadania musisz wyprodukować sobie samodzielnie.
Brak tego dokumentu w momencie kiedy prowadzisz pojazd – jest przestępstwem
podobnie jak brak Prawa Jazdy, którego na szczęście nie każą nam sobie drukować. (Fot.: Brux/5051.us)

 

Wygrywa najtańszy.
To, że ktoś ma niższą cenę, wcale nie oznacza że jest konkurencyjnym, lecz skoro tej konkurencyjności brakuje w innych aspektach oferty lub jest ona niedostatecznie wyeksponowana, w poczuciu braku wyraźnych różnic płaci się za tę konieczność jak najmniej, bo po co przepłacać? Czy zapłacę więcej czy mniej jest tak samo, czyli byle jak. Tak działa ten mechanizm. Jeśli jednak ktoś chciałby uzyskać warunki, które pozwolą mu czuć się bezpieczniej, wówczas po ocenę ubezpieczyciela warto zwrócić się do firm zajmujących się odszkodowaniami komunikacyjnymi, które potrafią wytoczyć całą listę powodów dla których określone towarzystwa stanowią przysłowiową „minę” podczas uzyskiwania należnych środków z tytułu odszkodowania. (Brux)

2013.10.26 | 534 ID


                





  • A A A